logo

Jakiś czas temu podjęłam temat: “Jak skutecznie leczyć?”.
W pierwszej części zajęłam się kwestią biomedyczną, dziś przybliżę nieco kwestię terapeutyczno-pedagogiczną.

Terapie możemy podzielić na dyrektywne i niedyrektywne.
Zasadnicza różnica miedzy niby polega na tym, że w terapiach dyrektywnych to dziecko podąża za terapeutą, w przypadku niedyrektywnych to terapeuta podąża za dzieckiem.

Jestem zwolenniczką wszelkich metod niedyrektywnych.
Niestety na początku procesu terapeutycznego Zosi bardzo skutecznie zniechęciłam się do wszelkich metod behawioralnych, gdyż w moim mniemaniu naruszają godność dziecka. Oczywiście wszystko zależy od terapeuty prowadzącego, większość odchodzi już od klasycznych metod behawioralnych i wykorzystuje tylko niektóre elementy pomocne w konstruowaniu planu terapeutycznego (np. plan aktywności – który stosujemy i świetnie się sprawdza).

Przybliżę nieco metody dyrektywne.

1. Terapia behawioralna. Terapeuci behawioralni koncentrują się na uczeniu dzieci poszczególnych zachowań- przede wszystkim języka, samoobsługi, zabawy oraz radzenia sobie w sytuacjach społecznych, ekspresji uczuć. Trenują pewne umiejętności, stosują ścisłe procedury postępowania (drobne kroczki). Nauka przebiega w ściśle kontrolowanym pod względem osób, czasu, miejsca – środowisku.

2. Metoda modyfikacji zachowania – (J. Carr). Polega na zmianie (modyfikacji) zachowania dziecka w celu przystosowania go do życia. Można to osiągnąć poprzez zwiększanie ilości zachowań deficytowych manipulując wzmocnieniami (nagrody) i redukując zachowania niepożądane (wpływające negatywnie na proces uczenia się).
Stosuje się eliminację niepożądanych zachowań poprzez kary – wygaszanie (wycofanie wzmocnienia występującego po zachowaniu niepożądanym), wykluczenie – przy agresji- (przytrzymanie fizyczne lub zabranie do innego pomieszczenia, hiperkorekcję – gdy dziecko wyrządzi szkodę (gdy pobrudziło podłogę – musi ją sprzątnąć i umyć coś innego), generalizowanie i utrzymywanie efektów terapii – zastosowanie w innych sytuacjach (praca w różnych środowiskach, zmiana osób uczących, wspólne programy nagród w szkole i w domu, budowanie umiejętności komunikacyjnych).
Terapeuta jest ekspertem w sprawach modyfikacji zachowania – rodzic intensywnie szkolony w używaniu tych metod, stosuje je ściśle w domu.
Terapeuta mówi „Ja chcę się z tobą skontaktować- patrz na mnie”- dziecko dostaje nagrodę i to przyśpiesza proces komunikacji.
W Polsce terapie behawioralne stosują ośrodki m. in. w Gdańsku, Poznaniu, Toruniu.
Terapia daje lepsze efekty, gdy stosuje się ją od małego dziecka, w kontakcie 1 na 1. Każde dziecko ma 40 godz. indywidualnych zajęć, ściśle ustrukturalizowanych.

3. Metoda holdingu – (oprac. M. Welch)
– celem metody jest budowanie lub przywrócenie więzi emocjonalnej pomiędzy matką a dzieckiem, poprzez wymuszanie bliskiego kontaktu fizycznego. W Polsce zaistniała dzięki H. Jaklewicz i fundacji SYNAPSIS.

Chcę w sposób szczególny przybliżyć metody niedyrektywne, bo w moim przekonaniu są równie skuteczne (o ile nie bardziej) od metod dyrektywnych.
W różnego rodzaju propozycjach, wręcz receptach (dyrektywach) wychowawczych pojawia się przekonanie, że jest możliwe wyrobienie u dzieci i młodzieży pożądanych przez dorosłych cech czy właściwości osobowościowych. Nic też dziwnego, że na rynku oświatowym dominują podręczniki i poradniki, w których są zawarte najprzeróżniejsze wskazania, normy, formy i metody wychowywania innych. Wystarczy, że wychowawcy uświadomią sobie, kim powinien być ich wychowanek, jakie powinien mieć predyspozycje, by sięgnąć po odpowiedni zbiór przepisów (recept) i znaleźć w nich optymalne rozwiązanie czy strategię postępowania.
Kłopot pojawia się jednak wówczas, kiedy zaczerpnięte z literatury rady nie skutkują powodzeniem. Przyczyn porażek poszukuje się wówczas w złym doborze recept, albo w niekonsekwentnym realizowaniu zawartych w nich norm, albo w niewłaściwym ich zrozumieniu – wreszcie w tym, że być może nie pasują one do struktur osobowościowych samych wychowanków. Bierze się to stąd, iż nie udało się dotąd nikomu na świecie wymyślić takiej pedagogicznej książki kucharskiej, która swoją uniwersalnością treści i wskazań odpowiadałaby pracy z każdym dzieckiem lub też zawierałaby tyle alternatywnych pomysłów, by nadawały się do zastosowania wobec każdej indywidualności.
Tymczasem proces wychowania broni się przed każdą uniformizacją, zbiorem recept i dyrektyw, zachodząc najczęściej poza czasem i zdarzeniami specjalnie wywoływanymi w tym celu. Każdy może kogoś wychowywać wówczas, kiedy nie zdaje sobie z tego sprawy i kiedy nie chciałby tego czynić, a więc w czasie chwilowej rezygnacji z wszelkich zamiarów wywierania na kogoś wpływu. W momencie bowiem, kiedy usilnie staramy się narzucić komuś własne uczucia, myśli, doznania czy intencje, których on sam nie odczuwa, mistyfikujemy jego procesy psychiczne. Poddany takiej presji broni się wszelkimi sposobami, aby zachować swój sposób doświadczania świata, swoje uczucia, pragnienia i intencje.
Dziecko musi rozstrzygnąć dość zasadniczy problem: Czy wierzyć swoim doznaniom i impulsom, ale za cenę utraty rodzicielskiej miłości, czy może wierzyć temu, jak oni postrzegają jego wewnętrzny świat przeżyć i potrzeb, ale za cenę utraty zaufania do własnych odczuć, myśli i doświadczeń? Pojawia się zatem konieczność dokonania wyboru między dwiema negatywnymi możliwościami, gdyż ono potrzebuje zarówno samodzielności w doświadczaniu i przeżywaniu świata oraz siebie samego, jak i matczynej miłości. Wyjściem z tego dylematu bez takiego uszczerbku może być pedagogika niedyrektywna, która jest częściowo znana w naszym kraju pod nazwą wychowanie niekierowane.
Jej twórcy wyraźnie powołują się na Carla Rogersa jako promotora postawy niekierowanej, choć doszukują się także pewnych jej korzeni w pedagogice Marii Montessori, Celestyna Freineta czy Owidiusza Decroly’ego. W istocie proponują oni porzucenie pedagogiki dyrektywnej, pedagogiki gotowych rozwiązań i przymusu na rzecz tego, by proces wychowania oraz uczenia się dzieci i dorosłych opierał się na wzajemnej niezależności oraz braku kierowania. Nie jest to zarazem równoznaczne z brakiem wzajemnego kontaktu. Odwołanie się do pojęcia negatywnego, jakim jest wychowanie niekierowane, ma na celu zaakcentowanie sprzeciwu wobec tradycyjnych koncepcji wychowawczych. Na ów negatywizm składają się:

  •  rezygnacja z oddziaływania na dziecko poprzez wzory osobowe, autorytety do naśladowania czy identyfikacji na rzecz samodzielnego odkrywania i asymilowania przez dziecko wartości, obdarzania go zaufaniem i współodpowiedzialnością,
  •  odejście od założonych z góry celów i programów wychowawczych na rzecz bezwarunkowej akceptacji dziecka takim, jakie ono jest,
  •  brak represji i mechanizmów konformizacji zachowań na rzecz samostanowienia, samookreślenia, samokontroli i samooceny zachowań indywidualnych każdej osoby.

Termin niekierowanie ma także swój wymiar pozytywny dzięki wskazaniu odmiennego wymiaru postawy wychowawcy wobec wychowanka, na którą składają się takiej jej komponenty, jak:

  • autentyczność, czyli to, by każdy mógł być sobą, by nie czuł się zmuszony do narzucania innym własnych uczuć, ocen i wartości, by był zawsze takim samym oraz poszukującym coraz lepszych warunków do własnego rozwoju, by nie odgrywać przepisanych przez innych ról społecznych,
  • czujność czy gotowość do udzielania dziecku stosownej do jego potrzeb pomocy, do udzielania odpowiedzi na jego pytania, do zaspokajania jego zainteresowań, do dzielenia się własnymi doświadczeniami,
  • empatia jako szczególna wrażliwość na cudze uczucia, motywy, postawy, wartości i uświadamianie ich sobie,
  • twórczość, zdolność do zmiany, elastyczności i oryginalności w rozwiązywaniu problemów.

Nie chodzi tu jedynie o rezygnację z procesu kierowania czy sterowania ludzkimi zachowaniami, ale i o odstąpienie od postrzegania tych relacji w kategorii założonych celów kształcenia, przepisów ról społecznych, norm, wartości i ideałów. Pedagodzy niedyrektywni uważają, iż wbrew ostrzeżeniom niektórych psychologów niesłusznie akceptuje się wyniki badań naukowych nad dziećmi jako ostateczne i wykorzystuje w kształceniu oraz ich wychowaniu zgodnie z patriarchalną mentalnością wszechwiedzącego dorosłego. Tymczasem istnieją wyniki badań, które potwierdzają, że 33% dzieci wychowywanych w atmosferze szczególnej swobody, poszanowania ich godności i okazywanej im życzliwości ze strony dorosłych charakteryzuje rozwinięta postawa twórcza, którą można spotkać tylko u 2% dzieci wychowywanych rygorystycznie.
Zatem podstawą wszelkich zmian i rozwoju człowieka nie powinno być ich narzucanie, lecz tworzenie sprzyjających im warunków. W wychowaniu bowiem liczyć się powinny nie tyle środki oddziaływań na inne osoby, ile jakość stosunków międzyludzkich, odpowiedni klimat do wyzwolenia się potencjału osobowego każdego człowieka. Nic zatem dziwnego, że pedagogika niedyrektywna odwołuje się do założeń psychologii humanistycznej, która sama w sobie nie jest jednorodną szkołą, teorią czy metodą, ale ruchem wewnątrz i na granicy psychologii, prezentującym różne poglądy, teorie i szkoły. Ruch ten jednoczy wspólna idea: zainteresowanie humanum, tzn. postrzeganie i rozpoznawanie ludzkich właściwości oraz badanie i wspieranie możliwości rozwijania przez ludzi własnych zdolności i osiągania w pełni osobistego rozwoju.
Niedyrektywna postawa wychowawcy oznacza przede wszystkim nienarzucanie innej osobie wzorów osobowych czy zachowań do naśladowania, programów, czynności – nawet drogą perswazji czy ich bezpośredniego komunikowania. Jeśli dziecko ma się z czymś identyfikować czy coś lub kogoś naśladować, to tylko wówczas, kiedy samo dokonuje takich wyborów, przetwarzając owe wzory we własnym doświadczeniu, asymilując je pośrednio z otoczenia czy środowiska wychowawczego.
Istota pedagogiki niedyrektywnej polega zatem na tym, że nie rezygnując z intencjonalności ludzkich działań, redukuje z nich pewność, fundamentalizm, obiektywność miar i ocen oraz dominację racjonalności adaptacyjnej. Staje się przy tym pedagogiką otwartych na ludzkie możliwości ofert, z których wychowankowie mogą, ale nie muszą korzystać.
Wychowawca niedyrektywny jest świadom tego, że każdy jest jednostką i żyje we własnym świecie, toteż swojemu wychowankowi udziela pomocy wychowawczej rozumianej jako oferowanie, biorąc pod uwagę dwa założenia:

  • Po pierwsze, prawo do ingerowania w świat drugiego człowieka może przyznać on sam, prosząc wychowawcę o pomoc. Od niego też zależy zakres i treść upoważnień, jakimi będzie dysponował jego wychowawca. Dopóki nie będzie spełniony pierwszy warunek, dopóty wychowawcy pozostaje postawa nieingerencyjna.
  • Po drugie, to pomagający sam decyduje o formie i treści ofert, traktując je jako wypowiadane we własnym imieniu a nie jako rady czy zalecenia. Pomoc jako skierowana do wychowanka oferta czy zakomunikowanie mu własnego punktu widzenia (odczuć, wrażeń itp.) nie narusza jego autonomii i jest moralnie dopuszczalna.

Do najbardziej znanych metod niedyrektywnych zaliczamy:

1. Metoda TEACCH– przedstawiciel –E. Schopler – to Program Terapii i Edukacji Dzieci Autystycznych oraz Dzieci z Zaburzeniami Komunikacji. Sposoby pracy dostosowuje się do dziecka tak, aby czuło się ono dobrze. Przebiegają one w ustrukturalizowanym środowisku (czas, miejsce, forma). Opieką obejmuje się nie tylko dziecko, ale też rodzinę. Jest to kompleksowe, wielopłaszczyznowe działanie. Rodzic współpracuje z terapeutą.
W metodzie tej narzędziem pomocnym w prowadzeniu terapii dziecka jest kwestionariusz PEP-R – tzw. Profil Psychoedukacyjny, dzięki któremu uzyskuje się informacje na temat poziomu rozwoju oraz poziomu zachowań dziecka. Na tej podstawie opracowuje się Indywidualne dla każdego Dziecka Plany Pracy.

2. Metoda opcji – (B. N. Kaufman ). W Polsce stosowana była przez M. Grodzką, H. Olechnowicz, M. Kościelską – jest to metoda podążania za dzieckiem. Terapeuta przyjmuje propozycję zabawy ze strony dziecka, naśladuje jego zachowanie oraz akceptuje fakt, że dziecko może odrzucić proponowane przez niego formy aktywności. Terapeuta to partner dziecka, który chce się włączyć w świat przeżyć dziecka, poprzez przyjęcie postawy ucznia nie nauczyciela. Głównym celem jest nawiązanie kontaktu z dzieckiem. W metodzie wykorzystuje się elementy uczenia się i stymulacji w ściśle ograniczonym środowisku (w jednym pomieszczeniu przez kilka lat pracuje z dzieckiem zespół terapeutów, dopiero, gdy widać efekty wychodzi się na zewnątrz – w nowe środowisko).

3. Metoda F. Affolter – zwraca uwagę na integrację zmysłów sensorycznych – ze szczególnym uwzględnieniem czucia (powierzchniowego i głębokiego). Jest przeznaczona i wykorzystywana w pracy z dziećmi niemówiącymi, z trudnościami w komunikowaniu się i planowaniu motorycznym, przydatna w nauce ważnych czynności np. jedzenia. Ścieżką porozumiewania się jest dotyk. Terapeuta kieruje dotykiem ruchami dziecka, dziecko jest sprawcą działania.

4. Metoda całościowego czytania wyrazów – (G. Doman).
Celem jej jest nauka czytania w sposób całościowy i w ten sposób nauka
rozwijania komunikacji z osobami nie mówiącymi.
Pomaga w komunikowaniu się z osobami z autyzmem. Polega ona na wielokrotnie powtarzanym, krótkotrwałym pokazywaniu dziecku plansz ze słowami, wyrażeniami lub zdaniami oraz tworzeniu specjalnych książeczek – które czyta się z dzieckiem.

5. Metoda Ułatwionej Komunikacji – przeznaczona dla osób, które nie mówią z problemami w planowaniu motorycznym. Polega na wspieraniu, ułatwianiu czynności poprzez dotykanie dłoni (podtrzymanie ręki, dotykanie nadgarstka, łokcia, ramiona) aż po wycofanie się osoby pomagającej.
Osobą aktywną jest dziecko – pokazuje, co chce wskazać i napisać, my mu tylko w tym pomagamy.

Zaburzenia sensoryczne.
Zaburzenia Integracji Sensorycznej to złożona dysfunkcja układu nerwowego, zaburzająca rozwój dzieci i dorosłych. Osoby z Zaburzeniami Przetwarzania Sensorycznego nieprawidłowo interpretują odbierane codziennie informacje sensoryczne, takie jak dotyk, dźwięk, czy ruch. Jedni mogą czuć się nadmiernie bombardowani ilością bodźców, inni poszukiwać intensywnych doznań sensorycznych, a jeszcze inni mogą prezentować odmienne symptomy.
Przetwarzanie sensoryczne (integracja sensoryczna) to skomplikowany proces, w którym układ nerwowy odbiera informacje ze wszystkich zmysłów (dotyk; układ przedsionkowy odbierający ruch; czucie ciała, czyli propriocepcja, węch, smak, wzrok i słuch), następnie organizuje je i interpretuje tak, aby mogły być wykorzystane w celowym i efektywnym działaniu.
U większości osób proces ten przebiega automatycznie. Słysząc rozmowę lub śpiew ptaka nasz mózg interpretuje te dźwięki jako mowę lub odgłosy zwierząt. W efekcie reagujemy na nie w odpowiedni sposób.
U osób, które mają Zaburzenia Przetwarzania Sensorycznego proces ten przebiega inaczej. SPD zaburza sposób, w jaki mózg tych osób interpretuje odbierane informacje, jak również ich reakcje na nie; emocjonalne, ruchowe, koncentrację i inne.
Wyróżnia się kilka rodzajów Zaburzeń Przetwarzania Sensorycznego. Każdy z nich może powodować różnorodne, złożone zachowania.
Większość osób z ASD cierpi na większe lub mniejsze zaburzenia sensoryczne.
Kluczowa sprawą więc jest terapia w tym zakresie.
Do głównych metod terapii zaliczamy:
1. Terapię SI – terapia skierowana na zaburzenia sensoryczne dla szerszej grupy odbiorców (dzieci z różnymi niepełnosprawnościami)
2. Terapię stymulacyjną w/g Carla Delacato – jest ścisłe ukierunkowana na zaburzenia sensoryczne występujące u dzieci z autyzmem i pokrewnymi zaburzeniami.

Kolejna sprawa to tak zwane terapie wspomagające, tu możemy wymienić:

1. Metoda Knillów – polega na wykonywaniu specjalnie dobranych zestawów ćwiczeń (tzw. Programów Aktywności) do akompaniamentu muzyki. Pomaga dzieciom z autyzmem w zdobywaniu świadomości własnego ciała – w odczuwaniu części ciała, nauce ruchów celowych, w nauce naśladownictwa. Ma wpływ na rozwijanie i poprawę kontaktu wzrokowego oraz poprawę kontaktu z drugim człowiekiem. Zastosowanie w tej metodzie muzyki, ram czasowych i stałych aktywności daje dzieciom poczucie przewidywalności i bezpieczeństwa.

2. Metoda Dennisona – celem jej jest gimnastykowanie mózgu i w ten sposób aktywizowanie i stymulowanie półkul mózgowych poprzez specjalnie dobrane ćwiczenia.

3. Dogoterapia

4. Delfinoterpia

5. Muzykoterapia

6. Arteterapia

Większość ośrodków w Polsce stosuje metody dyrektywne, wynika to z wielu czynników.
Cieszę się jednak z faktu, że od wielu lat w Polsce goszczą już alternatywne metody pracy z dziećmi autystycznymi. Organizowane są kursy i szkolenia dla rodziców, wprowadzane są tryby wizyt kontrolnych,  systemy konsultacyjne – dzięki temu rodzice maja znacznie więcej możliwości mieszkając nawet setki kilometrów od ośrodka terapeutycznego.

Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że w każdej terapii, zarówno dyrektywnej i niedyrektywnej podstawa jest konsekwencja i systematyczność.
Każde dziecko jest inne i innej formy terapii wymaga, na jedne reaguje lepiej na inne gorzej.
W przypadku Zosi, klasyczna metoda behawioralna kompletnie się nie sprawdziła, miałam wręcz wrażenie że jest coraz gorzej:-(
Dlatego zaczęliśmy szukać alternatywnych metod i tak trafiliśmy do ośrodka Prodeste w Opolu. Tam znaleźliśmy dokładnie to czego szukaliśmy dla Zosi – efekty naszej prawie 3 letniej współpracy widać gołym okiem – Zosinek nam rozkwita:-)

Wybór właściwego kierunku, metod terapii to trudna decyzja.
Nie istnieją żadne testy wskazujące na to jaka metoda terapii jet najodpowiedniejsza.
Jedne dzieci robią postępy przy terapiach behawioralnych inne przy terapiach alternatywnych.
My kierowaliśmy się własnym wyczuciem, a wnioski wysnuwaliśmy na podstawie zachowań Zosi. Terapia nie powinna być przykrą koniecznością.
Zosia bardzo chętnie realizuje program terapeutyczny przygotowany przez poradnię Prodeste.
Zajęcia są ciekawe i przygotowane tak by dziecko czerpało radość z współpracy z rodzicem lub terapeutą prowadzącym.

Wiele osób na pewno ma odmienne zdanie i są zwolennikami zasady: “nie ważne jak, byle były efekty” – ja się z tym zgodzić nie mogę i nie potrafię.
Każde niepełnosprawne dziecko ma prawo do szacunku, jest taką samą jednostką jak zdrowi ludzie, ma dokładnie te same prawa. I zawsze na pierwszym planie powinno być stawiane dobro dziecka z poszanowaniem jego praw i odrębności jako jednostki.

(w tekście wykorzystano źródła: www.edukacja.edux.pl, www.wikipedia.pl, www.eid.edu.pl.)

4,738 total views, 1 views today


Comments are closed.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.