logo

Tęsknię, tęsknię bardzo…
Zosia dojechała cało na kolonię. Dzwoni codziennie po kolacji relacjonując przebieg  każdego dnia. Jak przystało na kolonie sportową, każdy dzień jest wypełniony po brzegi aktywnością fizyczną. Dzieciaki codziennie przejeżdżają na rowerach 12-15 km. Do tego codziennie morze i plaża. Zosia radzi sobie bardzo dobrze, wymaga niewielkiego wsparcia ze strony wychowawczyni przy codziennych czynnościach. Chwali sobie jedzonko, że bardzo smaczne i może jeść do woli.
Dziś miała pierwszy dzień kryzysu. Płakała do słuchawki, prosiła byśmy ja zabrali do domu. Tęskni bardzo za nami, co z jednej strony jest dla mnie bolesne, ale z drugiej strony cieszy. U Zosi z emocjami i przywiązaniem  do najbliższych bywa różnie.
Uspokoiła mnie pani Monika – wychowawczyni kolonijna Zosi. Wszystko jest w porządku, ale dzieciaki wzajemnie się nakręcają. Jedno zaczyna płakać i tęsknić to reszta łapie podobny nastrój. Dowiedzieliśmy się, że Zosia pięknie się zgrała z grupą. Ma koleżanki i kolegów z którymi chętnie spędza czas.
Boże ile ja bym dała, by móc ją teraz przytulić, ukochać, patrzeć jak śpi. Tęsknię bardzo za jej obecnością. Dom bez niej jest taki pusty i cichy. Brakuje jej radosnego szczebiotu, chaosu jaki towarzyszył nam każdego dnia.
Przygotowaliśmy dla niej niespodziankę. Wyremontowaliśmy pokój dziewczynek. Zmienił się nie do poznania. Obie już jakiś czas temu stwierdziły, że są już zdecydowanie za duże, na różowe dodatki, księżniczki i motylki hihihi. Poprosiły o pokój młodzieżowy, najlepiej w tonacjach szarości, bieli i czerwieni – więc zrobiliśmy pokój w stylu londyńskim.
Mam nadzieje, że Zosi się spodoba.

20160713_210338

 

20160713_210349

 

20160713_210358

 

20160713_210409

773 total views, 1 views today


Comments are closed.

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.